Kontrole dotyczące legalności użytkowania sieci kanalizacyjnej zapowiada Urząd Gminy Korzenna. – Korzystający z sieci z naruszeniem prawa muszą się liczyć z poważnymi konsekwencjami, nie tylko finansowymi – informuje Sławomir Rajski, kierownik referatu IZP.

Planowane kontrole to nie przypadek. Jak wynika z dotychczasowych ustaleń pracowników urzędu istnieje duże prawdopodobieństwo, że na terenie gminy mamy do czynienia z przypadkami nielegalnego użytkowania gminnej sieci kanalizacji sanitarnej. Mogą one dotyczyć zarówno osób prywatnych, jak i firm. Proceder polegać ma na tym, że obiekty podłącza się do sieci, ale ich właściciele nie mają umowy z gminą na użytkowanie sieci i za odprowadzanie ścieków nie płacą. Zaplanowane na przełomie I i II kwartału br. kontrole rozstrzygną ostatecznie, czy mamy do czynienia z łamaniem prawa, czy też nie.

Nie tylko grzywna

Obowiązujące w Polsce prawo jest w tej kwestii surowe. Zgodnie z art. 28 ustawy o zbiorowym zaopatrzeniu w wodę i zbiorowym odprowadzaniu ścieków wprowadzający ścieki do urządzeń kanalizacyjnych bez zawarcia umowy podlega karze ograniczenia wolności lub grzywny do 10 tys. zł. Ponadto każdy, kto nie posiada ważnej umowy, może być też obciążony opłatami za korzystanie z sieci do 36 miesięcy wstecz.

Gmina, dbając o wspólny interes mieszkańców i wykonując swoje obowiązki, przeanalizuje wszystkie przypadki budzące wątpliwości. Wykorzysta do tego kompleksowe kontrole obiektów, które w sposób bezsporny pozwolą ustalić, czy sieć kanalizacyjna użytkowana jest prawidłowo.

Kuriozum w Koniuszowej

Dotyczy to także nowo wybudowanej sieci kanalizacyjnej, która nie jest jeszcze podłączona do oczyszczalni ścieków i w związku z tym nie może być użytkowana oraz odcinków sieci będących w trakcie budowy. Jak ustalono w ostatnich dniach w Koniuszowej doszło do drastycznego naruszenia prawa w tym kontekście. Właściciel jednego z budynków mieszkalnych do niefunkcjonującej jeszcze kanalizacji odprowadzał ścieki ze swojego szamba. Spowodowało to zanieczyszczenie ściekami prywatnej działki. Nie dość, że złamał tym sposobem prawo, narażając się na odpowiedzialność karną, to jeszcze spowodował szkody, które mogą być przedmiotem roszczeń odszkodowawczych.

Deszczówka do kontroli

W ramach planowanych kontroli sprawdzana będzie także to, czy sieć użytkowana jest zgodnie z jej przeznaczeniem. Z informacji będących w posiadaniu urzędu wynika, że część gospodarstw może odprowadzać do kanalizacji sanitarnej także wody opadowe. Tymczasem zgodnie z ustawowymi uregulowaniami tego robić nie wolno. Prawidłowa praca oczyszczalni wymaga odpowiednich parametrów ścieków. Odprowadzanie do niej wód opadowych powoduje zakłócenie procesu biologicznego, który w efekcie nie zachodzi w sposób prawidłowy i negatywnie wpływa na funkcjonowanie oczyszczalni. Poza tym, w każdym przypadku podłączanie się do kanalizacji bez posiadania stosownej umowy jest nielegalne.